Bo na szybie po remoncie leży coś innego niż brud: chlapnięcia zaprawy i farby, silikon, pianka montażowa, klej po folii ochronnej i drobny, ścierny pył. Każde z nich zdejmuje się inaczej, a przetarte ściereczką na sucho — rysuje szkło. Dlatego mycie po remoncie wyceniamy indywidualnie, po zdjęciach albo po obejrzeniu.

Co zostaje na szybie po ekipie
Chlapnięcia zaprawy i tynku przy krawędziach, mgiełka farby po malowaniu ścian i sufitów wałkiem, smugi silikonu i pianki montażowej wokół ramy. Do tego folia ochronna na profilach, która po kilku tygodniach na słońcu zaczyna wtapiać klej w powierzchnię ramy.
I pył — gipsowy, betonowy, z cięcia płytek. Siedzi na szybie, w rowkach ram, w uszczelkach i w okuciach. Wygląda najniewinniej ze wszystkiego, a to on robi najwięcej szkody.
Dlaczego pył jest groźniejszy niż farba
Pył z cięcia płytek i szlifowania to w praktyce drobny materiał ścierny. Przetarty na sucho albo za mało zmoczony działa na szkle jak papier ścierny i zostawia rysy, których już nie da się usunąć. Dlatego mycie po remoncie zaczyna się zawsze od obfitego spłukania, a dopiero potem przechodzi do właściwej pracy.
Ten sam pył w rowkach ram i w okuciach sprawia, że okno zaczyna chodzić ciężko, a uszczelka gorzej dociska. Wypłukanie profili to więc część roboty, a nie dodatek.
Farba, silikon, klej — co da się zdjąć
Świeże chlapnięcia farby i zaprawy schodzą po rozmiękczeniu i ostrożnym zebraniu z mokrej szyby. Silikon i pianka na szkle też, choć to mozolna praca przy każdej krawędzi. Najtrudniejsza bywa folia ochronna z ram, która wisiała cały sezon — zostawia klej na całym profilu i zdejmuje się go odcinek po odcinku.
Ostrożności wymaga szkło hartowane, z którego zwykle są szklane drzwi i duże tafle witryn. Skrobak potrafi na nim zostawić rysy, więc klej i farbę rozmiękcza się tam preparatem i zbiera miękkim padem.
Czego nie robić samemu: zdrapywać zaprawy nożem z suchej szyby, używać acetonu przy ramach z PCV i druciaka na szkle. Każda z tych rzeczy zostawia ślad trwalszy niż sam brud.
Kiedy nas wezwać
Po ostatnich pracach, które pylą: szlifowaniu, cięciu i malowaniu. Mycie przed malowaniem to pieniądze wyrzucone, bo mgiełka z wałka osiądzie na szybie drugi raz.
Najlepiej przed końcowym sprzątaniem podłóg. Przy myciu ram zawsze coś spłynie w dół, a pył wypłukany z profili ląduje na parapecie wewnętrznym — lepiej, żeby to była ostatnia brudna robota przed sprzątaniem, a nie pierwsza po nim.
W lokalu przed otwarciem jest jeszcze jedna zależność: oklejenie reklamowe nakleja się na czyste szkło, więc mycie musi wypaść przed wizytą firmy od grafiki, nie po niej. A folię ochronną z ram warto zdjąć zaraz po montażu okien, nie czekając na koniec remontu — im dłużej wisi na słońcu, tym trudniej schodzi.
Jak to wyceniamy
Punktem wyjścia jest zwykły cennik: okno jednoskrzydłowe 40 zł, dwuskrzydłowe 55 zł, trzyskrzydłowe 80 zł, drzwi balkonowe 50 zł, witryny 4 zł za metr kwadratowy z jednej strony i 7 zł z obu. Resztki zaprawy, silikonu i folii wymagają dłuższej pracy i osobnych narzędzi, więc wyceniamy je indywidualnie.
Najszybciej idzie po zdjęciach z bliska, na których widać, co dokładnie jest na szybie i na ramie. Kwotę podajemy przed rozpoczęciem, nie po.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje mycie okien po remoncie?
Punktem wyjścia jest cennik — okno dwuskrzydłowe 55 zł, witryna 4 zł/m² z jednej strony — a resztki zaprawy, farby, silikonu i folii wyceniamy indywidualnie. Wyślij zdjęcia z bliska, odpowiemy tego samego dnia.
Czy usuniecie farbę i silikon z szyby?
Tak, to część mycia po remoncie. Wyceniamy je osobno, bo zajmują dużo więcej czasu niż samo mycie i wymagają innych narzędzi.
Kiedy zamówić mycie okien po remoncie?
Po ostatnich pracach pylących — szlifowaniu, cięciu, malowaniu — a przed końcowym sprzątaniem podłóg. W lokalu przed otwarciem dodatkowo przed naklejeniem grafiki na witrynę.
Czy myjecie okna w nowym domu przed wprowadzeniem?
Tak, to ta sama robota. Najwięcej czasu zajmuje zwykle folia ochronna z ram i pianka przy krawędziach — dobrze, jeśli folię zdejmiesz wcześniej, zanim słońce wtopi klej.
Wolisz zlecić to komuś, kto robi to na co dzień?
Dojeżdżam pod wskazany adres w Lesznie i okolicach. Wycena jest bezpłatna — najszybciej idzie, gdy dołączysz zdjęcia.
